Opublikowano: 19 stycznia 2013 o 22:11

10 sposobów na zrealizowanie zadań z listy

Day 113

Jeśli jest jakieś “narzędzie do zarządzania czasem”, które stosuję wręcz maniakalnie, to właśnie lista rzeczy do zrobienia, czyli “to do’s” w języku language. I bardzo lubię ten moment (w domu następuje on późnym wieczorem, w pracy – tuż przed wyjściem) kiedy widzę na niej same skreślenia. Mam wtedy poczucie dobrze spędzonego czasu.

Na szczęście nie jest to jedyny moment, kiedy czuję, że dobrze spędziłam czas – to byłoby smutne. Dość, że fajnie jest wiedzieć, że zrobiłam to, co zaplanowałam.

W tym poście znajdziecie wskazówki, jak robić te listy, żeby móc potem skreślać zadania. Bo jak się okazuje, to samo ich sporządzanie to już pewna sztuka. Oczywiście nie zawsze jest potrzeba żeby ją w ogóle robić. Wydaje mi się, że to dobra sprawa dla tych, którzy mają “niepowtarzalną” pracę, tzn. każdego dnia robią coś innego albo dla tych, którzy po prostu robią dużo różnych rzeczy także prywatnie. I nie chcą się w nich wszystkich pogubić.

Nie stosujcie wszystkich wskazówek na raz, bo wtedy robienie listy zajmie znacznie więcej czasu niż jej realizacja.

to do list

  1. Lista powinna być robiona z dnia na dzień – czyli pod koniec dnia wykreślasz to co jest zrobione (można też – na bieżąco) i zapisujesz rzeczy na kolejny dzień.
  2. Na listę wpisuj tylko te rzeczy, które rzeczywiście MUSISZ danego dnia zrobić – na pewno jak usiądziesz do niej kolejnego dnia, to i tak się okaże, że wpadło jeszcze kilka rzeczy “na już” i lista zacznie się zapełniać.
  3. Jeśli w ciągu dnia wpadają kolejne zadania, szybko decyduj, czy są na dziś – wtedy dopisuj, czy na kiedy indziej – wtedy zapisz je na oddzielnej kartce – wrócisz do nich jak będziesz robić listę na kolejny dzień.
  4. Codziennie wpisz na listę chociaż jedną rzecz, która jest “ważna-niepilna”. Na przykład: obecnie zbieram nowe wyniki badań dotyczące systemowego ujęcia rodziny (sprawa nie ma deadline’u), więc każdego dnia na mojej liście jest pozycja: przeczytaj jeden artykuł – zrób notatkę.
  5. Jeśli często zapominasz o drobnych rzeczach, to też wpisz je na listę. U mnie na liście na weekend znajdują się:  “wstaw pranie, ugotuj kuskus, zrób sobie maseczkę, założ konto na Twitterze.” Zapisanie powoduje, że rzadziej zapominam.
  6. Liedy pracujesz nad czymś i potrzebujesz przerwy – zerknij na listę – może w tym czasie da się zrobić coś “małego”. Może maseczkę? :-)
  7. Duże zadania planuj i dziel na kawałki, które da się zrobić w jeden dzień – średnio sobie wyobrażam zapis na liście: “napisz doktorat” (chociaż jak jeszcze trochę pozwlekam, to kto wie…)
  8. Jeśli lista niebezpiecznie się zapełnia, zaznacz te rzeczy, które musisz zrobić przede wszystkim. Uwaga na marginesie: zazwyczaj niestety są to te, na które masz najmniejszą ochotę.
  9. Miej listę w zasięgu ręki – żeby móc na nią w każdej chwili zerknąć. Jest wtedy szansa, że jak skończysz jedno, to płynnie przejdziesz do drugiego – może uda się nie włączyć fb.
  10. Zawsze zaczynaj od najmniej przyjemnych, najtrudniejszych rzeczy (bywa, że są to te: ważne-niepilne, odkładane na “święte nigdy”). Potem będzie już tylko z górki.

Ha! Wygląda na to, że mogę wykreślić: “napisz wpis o listach” :-). A “przeczytaj jeden artykuł” chyba wykreślę dopiero jutro :-)

 

 

photo by: