Opublikowano: 4 marca 2015 o 21:14

11 trików na problemy z koncentracją.

Busy Businessman

Dziś czwartek. A skoro czwartek, to czas na wskazówki związane z zarządzaniem czasem (czy sobą w czasie, czy jak tam kto woli). Na fali czytanej przeze mnie książki (Na fanpejdżu są fajne cytaty. Jeśli jeszcze nie polubiłeś – jest okazja – klik) weźmiemy dziś na warsztat dystraktory.

Plaga problemów z koncentracją dotyka dziś chyba każdego. (Znam pojedyncze przypadki, których nie dotyka, ale oni są dziwni trochę…). Warto więc mieć w zanadrzu zestaw narzędzi, które pomogą sobie poradzić. Niezależnie od tego, czy pracujesz w domu, czy w biurze – wypróbuj te wskazówki. Większość z nich to wręcz banalne rzeczy, które okazują się być kluczowe dla naszego skupienia.

hunting concentration
La Lince / Foter / CC BY-NC

1. Wyłącz dźwięki w telefonie.
Jeśli Twoja praca nie polega na odbieraniu telefonu – wyłącz dźwięk na czas pracy nad czymś ważnym. Odłóż telefon ekranem do dołu. (Nie mów plis, że potrzebujesz zegarka. Odpal sobie w komputerze albo kup analogowy.) Unikniesz w ten sposób pokusy odebrania smsa czy odczytania wiadomości na fejsbuczku.

2. Wyłącz powiadomienia o przychodzących mailach.
Uwaga: wyłącz nie tylko dźwięk. Pozbądź się w ogóle funkcji automatycznego odbierania. To nie skrzynka “się odbiera”. To Ty odbierasz skrzynkę. Rób to wtedy, kiedy będziesz miał czas się tymi mailami zająć. W przeciwnym wypadku zaczniesz robić 10 rzeczy na raz. A to jak wiadomo jest obrzydliwie nieefektywne.

3. Ustal system pracy.
Podobno są ludzie, którzy potrafią się skoncentrować na dłużej niż 20 minut. To są Ci, o których pisałam wcześniej, że są jacyś dziwni. (Chodziłam z takim egzemplarzem będąc młodym dziewczęciem – wierzcie mi, on się serio wyłączał i potrafił być wyłączony godzinami. I w tym czasie się uczył albo pracował. Yuk.) Normalni ludzie po ok. 20 minutach potrzebują naturalnej przerwy. Można sobie ustawiać budzik na 20 minut, a można też zastosować pomodoro. Jeśli nic Ci to nie mówi, poczytaj tu – klik i tu – klik. Znajdziesz tam nawet link do strony, która pomaga odmierzać czas. Możesz też skorzystać z jakiejś aplikacji na telefon. Ja używam Simple Pomodoro.

4. Wyłącz muzykę i inne dźwięki (np: telewizor).
To nie prawda, że przy muzyce łatwiej się skoncentrować. Nawet jeśli masz wrażenie, że pracujesz efektywniej przy jakimś hałasie – jesteś w błędzie. Mózg rządzi się prostą zasadą: im więcej bodźców do niego dociera, tym mniej efektywnie przetwarza każdy z nich. Jeśli potrzebujesz się nad czymś skupić, muzyka Ci w tym nie pomoże. A jeśli źle pracuje Ci się w ciszy, to…masz problem. Żeby się do niej przyzwyczaić, możesz każdego dnia trochę ściszać muzykę, aż wreszcie będziesz czuł się komfortowo, pomimo jej braku.Zobaczysz, o ile lepiej się wtedy myśli.

5. Posprzątaj biurko.
Im mniej rzeczy będzie odrywało Twój wzrok – tym lepiej. Poza tym, jeśli jesteś pedantem, to sam fakt, że jest nieposprzątane będzie Cię rozpraszał. Jeśli jesteś zawodowym prokrastynatorem – zaczniesz sprzątać, żeby nie zabierać się do roboty. Rób jak mówię – najpierw sprzątnij, potem pracuj. Najchętniej doradziłabym Ci sprzątanie regularne np: po zakończonym dniu pracy albo z samego rana. Ale ja tak nie robię, więc czemu Ty miałbyś.

Desk clean up - After
Erik Mallinson / Foter / CC BY-NC-SA

6. Przestań robić pierdylion rzeczy na raz.
Nie jesteś Greyem. Masz jedną twarz. Zwróć jedną twarz na jedną rzecz, a jak ją skończysz, to odwróć się do następnej. (Nie wiem, czy jest coś ważniejszego niż to. Chyba nie. Moment, w którym pojęłam, że multitasking jest nieefektywny bardzo zmienił moje życie.)

7. Rób regularne przerwy.
Nie masz siedzieć przy biurku i gapić się jak sroka w gnat. Masz pracować. Jesteś zmęczony? Zrób przerwę. Tu znów przyda się pomodoro, bo ono wymusza długie i krótkie przerwy. Sam też możesz je sobie robić, tylko pamiętaj, żeby nie przerodziły się w kolejne sesje multitaskingu i prokrastynacji. Zaplanuj ile przerwa ma trwać i zajmij się regeneracją (siku, picie, jedzenie, rozmowa o głupotkach), a nie kolejnym zadaniem.

8. Wyłącz Internet w komputerze.
Jeśli pracujesz nad jakimś dokumentem, prezentacją, raportem – wyłącz Internet w komputerze. Unikniesz wpisywania adresu facebooka za każdym razem kiedy otworzysz przeglądarkę. Nie będziesz też oglądał filmików ze śliniącymi się żyrafami albo słodkimi kociętami wpadającymi do basenu. Jeśli w trakcie pracy okaże się, że potrzebujesz coś sprawdzić – zapisz to na kartce. Jak zbierze Ci się 5 rzeczy do sprawdzenia (pomijając to, jak miewa się kotek, który wpadł do basenu) – odpal Internet, sprawdź co trzeba, wyłącz Internet i pracuj dalej.

9. Miej na biurku wodę i jakąś przekąskę.
Unikniesz robienia “przerwy” na jedzenie. Wodę postaw tak, żeby nie wylać jej na komputer. Believe me. To kluczowe.

10. Jeśli pracujesz na open space – używaj słuchawek.
To chyba jedyny sposób na uniknięcie hałasu. Poza tym jest też znakiem dla Twoich współpracowników. Jak dołączysz do tego skupioną minę (z lekko wysuniętym językiem i zmarszczonymi brwiami), raczej nie będą do Ciebie podchodzić.

11. Zaplanuj sobie nagrodę.
Nic tak nie motywuje jak wizja czegoś przyjemnego po zakończeniu zadania. Nawet jeśli to obejrzenie ulubionej żyrafy na youtube albo ciastko z czekoladą. Pamiętaj też, żeby siebie pochwalić. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Jak skończysz swoje zadania – powiedz sobie samemu, że jesteś z siebie zadowolony i że lubisz ze sobą pracować. Będzie Ci bardzo miło. Zobaczysz.

The Bait
nist6dh / Foter / CC BY-SA

*12. Przynieś do pracy swoje zwierzę.
Amerykańskie badania pokazują, że jeśli pracownicy brali do pracy swoje psy lub koty to pracowali wydajniej. Zastanawiam się, jak pracowali Ci, którzy wzięli koty do biura pełnego psów. Albo Ci którzy wzięli myszoskoczki do biura pełnego kotów. Tak czy siak – zaproponuj szefowi, żeby piątek był dniem “Take your dog to work”. Skoro dzieci w przedszkolu mogą przynieść w piątek swoje zabawki, to dlaczego Ty nie miałbyś wziąć zwierzątka do pracy?

Podoba Ci się ten artykuł? Przydały Ci się wskazówki w nim zawarte? To nie bądź żyła i podziel się nim ze znajomymi.