Opublikowano: 10 lutego 2015 o 22:30

4 kroki do idealnej randki…we własnym domu

canon-flash-heart-1705-550x550

Randka…Pamiętasz jeszcze jak to jest? On patrzy na Ciebie maślanymi oczami i pyta: “Czy Ci smakuje kochanie?”. Ty się ślinisz na jego widok i dajesz się karmić tiramisu, choć jesteś na diecie i nie tolerujesz laktozy.

Flirting
pmorgan / Foter / CC BY-NC-ND

A dziś? Wieczorami zazwyczaj każde siedzi przed swoim komputerem, nierzadko pracując. W weekendy nie bardzo chce się Wam gdzieś wychodzić albo umawiacie się większą grupą. Zresztą, nawet jak wychodzicie, to to już nie jest to samo. Niby jedzenie dobre, ale jakoś magia nie ta.

A jeśli akurat tak się składa, że Wasza rodzina dysponuje również potomstwem, to o randkach właściwie można zapomnieć, bo często gęsto nie ma z kim potomstwa zostawić. A nawet jak jest – to w weekend chcecie pójść wcześniej spać, a nie plątać się po mieście. Pobudka o 5.00 w niedzielę i tak Was nie ominie (u nas tekst pobudkowy brzmi: “Mamo. Wstawaj. Chcę oglądać Psi Patrol” – Nie pytaj. Uwierz mi. Nie chcesz wiedzieć.)

Dobre wieści Wam dziś przynoszę. Dobrą randkę można sobie zorganizować w domu. W dużym pokoju albo w kuchni. Zobacz jakie 4 kroki musicie zrobić, żeby do niej dojść.

1. Narób sobie apetytu.
Na pewno nie chodzi o to, żeby któregoś wieczoru wyskoczyć w rozciągniętej flaneli, z nieumytymi włosami i powiedzieć: “Kochanie. Dziś będziemy mieli randkę w domu”. Po czym wyjechać z zupą Romana albo innym rarytasem. Na randkę trzeba nabrać ochoty. Każde z Was musi jej nabrać. Więc w pierwszym kroku trzeba by ustalić, czy w ogóle chcecie iść na randkę i …kiedy. Zbliża się święto walenia tynków – uważam, że to doskonała okazja żeby opcję domową wypróbować. Knajpy i tak będą zapchane. Jak już będzie wiadomo, że TAK i datę też ustalicie, to zaplanujcie co chcecie robić. W grę wchodzi: zamówienie dobrego żarcia, przygotowanie dobrego żarcia (tylko nie przekombinujcie, żebyście na ryj ze zmęczenia nie padli, bo nici z randki), obejrzenie filmu, pogranie w planszówki, czy cokolwiek sprawia Wam przyjemność. Wam obojgu – zaznaczam. Seks też jest opcją oczywiście. Chyba, że nie jest.

2. Podzielcie się przygotowaniami.
Każde z Was powinno włączyć się w przygotowania, chyba, że strony postanowią inaczej. Z naciskiem na: postanowią. My zazwyczaj dzielimy się przygotowywaniem jedzenia, czasem robimy je razem “tuż przed”, ale to jest jednak spore ryzyko zmęczenia przygotowaniami. No chyba, że macie takie plany jak para w “9,5 tygodnia” – to miłego wieczoru :-).
9, 5 tygodnia

3. Zabezpieczcie się.
I bynajmniej nie chodzi o to, co myślisz, że chodzi. Nie bierzcie na siebie zadań “na jutro”, bo zamiast randki znów będzie praca. Nie umawiaj się z kumpelą na telefon myśląc, że najwyżej zaczniecie pół godziny później. Wyłączcie telefony i rzeczywiście pobądźcie razem. Nie planuj też na ten dzień żadnych trudnych rozmów o związku, o wychowywaniu dzieci ani nawet o nowej torebce. To jest czas dla Was. Jeśli wyjdzie jakiś poważny temat, to wyjdzie. A jak będziecie cały wieczór gadać o pierdołach – tym lepiej. Kiedy ostatnio to robiliście?

4. Nie oczekuj nie wiadomo czego.
Czy to będzie najlepsza randka w Twoim życiu? Nie. Raczej nie.
Czy poczujesz znów motyle w brzuchu? Nie. Raczej nie.
Nie nastawiaj się na nie wiadomo co. Nie licz na jakieś przełomy i Bóg wie jakie zmiany. Na nic nie licz. Po prostu bądź.

Ludzie generalnie nie lubią wykonywać poleceń jeśli nie wiedzą, po co. Ustalmy więc jeszcze, po co nam tak naprawdę randki.

Otóż proszę Państwa randka, czyli inaczej wspólne robienie czegoś co obojgu sprawia przyjemność, jest jednym ze źródeł “dobrej energii” w związku. Energia ta jest potrzebna do normalnego funkcjonowania na co dzień. Jeśli jej brakuje, to związek zaczyna się kłócić o pierdoły, mniej ze sobą gada, ma do siebie więcej pretensji. Zaplanowane wspólne “bycie” i wspólne “robienie”, to czas, w którym związek ładuje akumulatory. Zazwyczaj w czasie randki występuje efekt “Aha” polegający na tym, że związek przypomina sobie, że wiele go łączy i generalnie to lubi być ze sobą (Pod warunkiem, że wykonał 4 powyższe kroki. W innym przypadku nie gwarantujemy sukcesu). Koniec cytatu.

A o innych źródłach energii dla związku można przeczytać tu – klik i tu – klik.

Dla tych, co nie wiedzą albo zapomnieli – pod spodem są wysoce użyteczne przyciski. Podzielenie się tekstem z pozostałą, nieświadomą częścią ludzkości gwarantuje rozliczne korzyści. Ostatnio rozdawaliśmy likwidację problemów z cerą i cellulitu. Dziś – w ramach promocji – wiadro cierpliwości dla uciążliwych wad partnera.