Opublikowano: 23 września 2013 o 08:05

9 sposobów na życie bez pośpiechu

relaxing cowboy

Żeby napisać tego posta, musiałam sobie trochę dogodzić: lampka wina, tarta z gruszką i gorgonzolą… spokój. Bo jak pisać w pośpiechu o nie-pośpiechu?

Dostałam ostatnio “strzał”  w postaci informacji, że kiedy mam dużo zadań do zrobienia, to sporo czasu poświęcam na panikowanie i powtarzanie sobie, ileż to ja mam na głowie. Niezbyt mi się ta informacja podobała, ale po kilku dniach autoobserwacji musiałam przyznać jej rację. A że nie lubię tracić czasu – podjęłam odpowiednie działania.

Postanowiłam wypracować jakieś sposoby radzenia sobie w sytuacjach paniki – zdarzają mi się one, kiedy mam naprawdę dużo pracy, dużo drobnych, niepowiązanych ze sobą zadań (i deadliny oczywiście). Poniżej znajdziecie 9 sprawdzonych sposobów na niedopuszczanie do paniki i na radzenie sobie, jeśli już wystąpi (oczywiście więcej miejsca poświęcam profilaktyce :-)).

Zdaję sobie sprawę, że pewnie wszystko to już wiecie – nie są to jakieś mega wysublimowane techniki. Czasem jednak trzeba przypomnieć sobie oczywistości.

1. Kiedy wpadasz w panikę, zastanów się, jaki jest następny krok – zapisz go sobie i skoncentruj się tylko na jego realizacji. Tym sposobem znów przejmiesz kontrolę nad rzeczywistością.

2. Zrób wszystko, żeby zacząć dzień bez pośpiechu. Jeśli już od samego rana biegniesz – trudno będzie Ci się zatrzymać. (O sposobach na spokojny poranek przeczytaj tutaj.)

3. Dogadzaj sobie. Sprawiaj sobie małe przyjemności, które pozwolą Ci docenić “chwilę” (wiem, że to brzmi jak z babskich gazet – ale działa): aromatyczna kąpiel, lampka dobrego wina, coś smacznego do zjedzenia, rozdział ulubionej książki, odcinek ulubionego serialu.

4. Zadbaj o wyciszenie wieczorem i o dobry sen (wróć do posta na ten temat jeśli masz ochotę).

5. Zapisuj sobie wszystkie zadania na liście do zrobienia. Lista to nie wróg – to przyjaciel. Nie ma być po to, żeby wzbudzać w Tobie poczucie winy, ale po to, żebyś niczego nie zapomniał. (więcej o tworzeniu list – tutaj)

6. Regularnie przeglądaj swoją listę – wykreśl to, co zrobiłeś; zweryfikuj, czy pozostałe zadania są wciąż aktualne. A może zmieniły im się priorytety? Jeśli regularnie ją przeglądasz – na bieżąco wiesz, czym należy zająć się w pierwszej kolejności.

7. W momentach paniki, kiedy nie wiesz za co się zabrać – usiądź i weź 5 głębokich oddechów. Wypuszczaj powoli powietrze. To sprawi, że mózg na chwilę skoncentruje się na czymś innym i “odpuści” sobie panikowanie (technika nieco porodowa, ale skoro sprawdza się w tak ekstremalnej sytuacji, sprawdzi się i tutaj).

8. Planuj, planuj, planuj. Poświęcaj czas każdego dnia na zaplanowanie tego, co jest do zrobienia – planuj także domowe obowiązki, zakupy i… odpoczynek.

9. Jeśli masz “na tapecie” jakieś duże zadanie – rozbij je na małe kawałki. Będzie Ci łatwiej widzieć, że posuwasz się do przodu.

 

I jest jeszcze jedna rzecz: pamiętaj, że pośpiech, to stan umysłu (tak tak – masz rację, o tym też już było :-)). Żeby sobie z nim poradzić trzeba siebie poznawać i lepiej rozumieć. Kiedy zaobserwujesz, w jakich sytuacjach najczęściej wpadasz w panikę – łatwiej Ci będzie im zapobiegać.

Jeśli masz takie sytuacje, w których trudno Ci powstrzymać pośpiech – podziel się nimi w komentarzach. Wspólnie znajdziemy jakieś rozwiązanie.

 

photo by: