Opublikowano: 17 kwietnia 2014 o 23:44

Biały wilk nie je byle czego

wilk

“Dawno, dawno temu pewien chłopiec przyszedł do dziadka, by poskarżyć się na przyjaciela, który wystrychnął go na dudka. Chłopiec był zły i rozżalony. Dziadek, stary Indianin Cherokee przygarnął wnuka i opowiedział mu następującą historyjkę:

Wyobraż sobie, że żyją w nas dwa wilki: biały, który jest dobry, nie szkodzi nikomu, żyje w zgodzie z wszystkimi dookoła i nie obraża się na każdym kroku. Jest radosny, spokojny, pokorny, szczodry, życzliwy, serdeczny, pełen nadziei, dobroci, współczucia, prawdy i wiary.

A ten drugi… czarny wilk… O rety! Najmniejszy drobiazg powoduje, że zaczyna sie wściekać! Cały czas walczy ze wszystkim i wszystkimi. Jest pełen złości, zawiści, zazdrości, fałszywej dumy, kłamstwa, wyższości, chciwości, pychy. Często użala się nad samym sobą, jest smutny, ma też żal do innych, męczy go poczucie winy i krzywdy. Naprawdę trudno jest żyć z tymi dwoma wilkami w środku, zwłasza, że każdy z nich chce dominować. 

Chłopiec spojrzał uważnie w oczy dziadka i zapytał: “A który wilk wygrywa”

Stary Indianin odparł – Ten, którego karmisz.”

Idą Święta. W tym roku w tym samym czasie są Najważniejsze Święta trzech wielkich religii. Tym bardziej siedzi we mnie temat bycia lepszym. Ta legenda o dwóch wilkach, oprócz tego, że pokazuje, że to od nas ta nasza “lepszość” zależy, wzbudza we mnie jeszcze jedną refleksję. Karmienie dobrego wilka, to nie jest prosta sprawa. To nie jest kundelek, pies podwórkowy, ani pudel, ani nawet labrador. To dzikie zwierzę jest.  Jego karmienie wymaga koncentracji, uważności, wprawy… Poza tym biały wilk chyba nie je byle czego.

Pamiętaj o białym wilku, kiedy tracisz cierpliwość do swoich dzieci i masz ochotę je chlasnąć. Nakarm go 10 sekundowym odliczaniem od 10 do 1 żeby się uspokoić. Pamiętaj o białym wilku, kiedy Twoja lepsza połowa doprowadza Cię do białej gorączki i zbierasz w głowie litanię jego/jej przewinień od Noego do czasów współczesnych. Nakarm wilka prostym zdaniem: “Wiesz co. Jestem mega wkurzona. Nie chcę teraz o tym gadać. Porozmawiajmy jak opadną emocje”.

Nie zapominaj o nim też wtedy, kiedy masz pretensję do siebie, kiedy coś spaprałeś. Nakarm go kilkoma głębokimi wdechami i akceptacją samego siebie. Nie musisz zaraz popadać w samouwielbienie – milcząca akceptacja własnych niepowodzeń wystarczy.

Z okazji nadchodzących Świąt wszystkim Wam życzę, żeby Wasz biały wilk nie chodził głodny. Sobie też tego życzę.