Opublikowano: 14 czerwca 2015 o 20:36

Ile zajmuje dbanie o związek? Minutę dziennie.

sunset-hands-love-woman

Wiecie… Przejrzałam ostatnio statystyki postów. Wpisy dotyczące dzieci cieszą się największym powodzeniem. Wiele osób je czyta, sporo je lajkuje i komentuje. Zresztą, cała parentingowa blogosfera ma się przecież świetnie. Mamy szereg specjalistów od wychowywania dzieci, od gadżetów, od karmienia, od rozszerzania diety, słowem: od wszystkiego dzieciowego.

Tymczasem jeśli chodzi o nasze związki, to szukamy pomocy dopiero, kiedy się sypie. Wtedy grzebiemy w Internecie, szukamy porad na różnych forach (believe me! – zrobiłam przegląd), prosimy o radę przyjaciół, czy nawet idziemy do psychologa, coacha albo i decydujemy się na terapię. Wszystko to znaczy, że nam zależy. I wszystko to jest dobrym pomysłem. Naprawdę.

Tylko wiecie, jak wychowujemy dzieci, to staramy się zapobiegać, nie? Dajemy tran, wyciąg z czarnego bzu i okadzamy żeby nie chorowały. Uczymy nazywać i rozładowywać emocje, żeby zminimalizować ilość afer o złamany herbatnik albo różowe spodenki (pozdrawiam rodziców, którzy ostatnio takową przeżyli), tłumaczymy, pokazujemy, poświęcamy czas. Wkładamy w to mnóstwo wysiłku.

A w związek?

Już to pewnie kiedyś pisałam, ale nie zaszkodzi powtórzyć. Fundamentem szczęścia Waszych dzieci (obecnych, czy też przyszłych), jest szczęśliwy związek ich rodziców. Zdrowy układ w rodzinie jest taki, że para jest w centrum, a dzieci dookoła, a nie odwrotnie. To Wy wyznaczacie trendy w rodzinie, a dzieci za nimi podążają. Im są młodsze, tym gorliwiej. Potem one sobie idą w swój świat, najpierw duchowo (nastolatki), a potem także fizycznie. I tu mi się przypomina historyjka:

Siedzę u moich przyjaciół. Ich czteroletni wtedy syn kręci wielgachną aferę. Do końca nie wiadomo o co. Jest już naprawdę nabuzowany i widać, że próbuje wykrzyczeć coś, co sprawi rodzicom przykrość. Więc krzyczy: “Jak będę duży, to się wyprowadzę od Was! I będę mieszkał sam! O!”. Na co jego ojciec spokojnie (choć z trudem zachowując poker face) odpowiada: “Synu. Ja też nie mogę się tego doczekać.” I powiem Wam, że dla mnie to jest kwintesencja zdrowego rodzicielstwa. No dobra… O czym ja to…Aha. Para. Dobry związek. Ok. Już jestem.

Penguins loving VI

Nie ma na pewno jednego uniwersalnego przepisu na dobrą relację. Wiele czynników na to wpływa. Na przykład: uprawianie sportu (o co chodzi? przeczytaj tutaj). A tak naprawdę na szczęśliwy związek składa się codzienna praca, taka sama jak wychowywanie dzieci.

Po tym przydługim wstępie prezentuję Wam dumnie listę rzeczy, które zajmą dosłownie minutę, a które dobrze zrobią Waszej relacji. I proszę mi nie mówić, że to jest manipulacja drugą osobą. Gówno prawda. To po prostu zwykłe dobre rzeczy, o których zapominamy, bo mamy mnóstwo innych rzeczy na głowie. Nie rób tego po to, żeby dostać coś w zamian. Daj po prostu cząstkę siebie, chwilę czasu. To buduje centrum rodziny. Stwórz solidny budynek, a nie jakieś baraki.

Zrób jakąś nieprzyjemną rzecz, którą zazwyczaj robi on.
Przewiń kupę. Pomóż starszemu dziecku zrobić kupę. Wynieś śmieci. Zmyj naczynia. Umyj kibel.
Dobra. Wiem, to zazwyczaj pewnie robisz sama (obym się myliła). Ale jeśli jest coś co robi on, a czego nie lubi, to możesz go w tym wyręczyć. U nas kupy są po połowie. Mycie kibla też. Naczynia i śmieci on ogarnia.

Powiedz coś dobrego o jego rodzicach.
Ale nie jakiś blefik w stylu: “Jaką miłą masz mamusię kochanie” (i tak nie uwierzy). Tylko coś konkretnego. Jeśli o nich samych nie da się powiedzieć nic miłego, to skomplementuj coś dobrego co dla niego zrobili. Na pewno coś znajdziesz. Dlaczego to ważne? Bo rodzice to najbliżsi mu ludzie (z wyjątkiem Ciebie oczywiście) i ważne jest dla niego, że ich doceniasz.

Powiedz coś dobrego o jego przyjacielu.
Ta sama sytuacja: chwaląc bliskiego kumpla pokazujesz swojemu facetowi, że akceptujesz i podziwiasz jego wybory dotyczące przyjaciół.

Przygotowując wspólny posiłek nakryj odświętnie do stołu.
Jasne, że nie codziennie. Ale może nawet w jakiś dzień w tygodniu udałoby się Wam zjeść wspólną kolację przy świecach. Na ślubnej porcelanie. My dostaliśmy piękne szklanki i miseczki deserowe w prezencie ślubnym i czasem je sobie wyciągamy. Zwykłe kupne lody super w nich smakują. A drinki… Marzenie…

Candle lit dinner

Przypomnij sobie, jak go nazywałaś jak byliście jeszcze młodzi i piękni.
Och och och. Te wszystkie rybki, żabki i misiaczki. Te słodziaki i inne przecukrzone ohydnie pseudonimy. Tęsknisz za tymi czasami? Ja trochę tak. Kiedyś mówiłam do mojego męża (chłopaka jeszcze wtedy) “słońce moich oczu”. Teraz, jeśli tak powiem, obojgu nam się przypominają same dobre rzeczy.

Zróbcie razem coś przyjemnego, czego już dawno nie robiliście.
Czy to moje myśli tylko, czy Wam też jedno przychodzi do głowy… No dobra. Ale oprócz TEGO są również inne rzeczy. Jak jeszcze byliśmy młodym małżeństwem bez dzieciorów, to oglądaliśmy seriale. Czasem nawet do rana. Teraz nie robimy tego aż tak intensywnie, ale przyjemność sprawia nam oglądanie czegoś wspólnie, a potem rozmawianie o tym. Sama w życiu nie oglądam filmów sensacyjnych, a przy nim nawet Bond jest strawny.

Podziękują mu za coś, za co normalnie nie dziękujesz.
“Dziękuję, że zawiozłeś potwory do przedszkola.”, “Dziękuję, że pozmywałeś po kolacji.”, “Dziękuję, że położyłeś go dzisiaj spać.” I to znów nie chodzi o to, żeby kimś manipulować. Tylko żeby się na chwilę zatrzymać i poczuć wdzięczność za coś, czego normalnie nie zauważasz.

Przywołaj jakieś wspólne, fajne wspomnienie.
Przypomnij mu i sobie jakieś śmieszne wydarzenie, dobre wakacje, ciekawy film, wzruszający moment. Coś, co przeżyliście wspólnie i do czego warto na chwilę wrócić.

Dotykaj.
W przelocie. Na chwilę. Weź za rękę. Pogłaszcz po głowie. Przytul się. Pocałuj.

. Kiss Day

Napisz coś miłego.
Weź klejącą karteczkę i napisz coś miłego. Przyklej na lustrze albo na szafie albo na drzwiach albo gdziekolwiek. Albo włóż mu do portfela.

Pochwal publicznie
Powiedz o nim coś miłego w towarzystwie rodziny albo znajomych.

Rozpieść.
Kawa do łóżka. Ciepły ręcznik w łazience. Zimne piwo wieczorem.

Nie chcę słyszeć czegoś w stylu: ja się poświęcam, gotuję, piorę, skrobię parkiet na kolanach, a nikt mnie nie rozpieszcza. To on powinien się starać!
Kwestia podziału obowiązków i odpowiedzialności, to rzeczywiście skomplikowana sprawa i skoro czujesz się niezadowolona, to pewnie trzeba o tym porozmawiać na spokojnie. A co do rozpieszczania, to ktoś musi zacząć. Daj dobry przykład.

Ale żeby nie było, że tylko od kobiet wymagam, to taki sam post będzie dla facetów. Za tydzień. A w tym tygodniu Ty spróbuj zrobić choć jedną rzecz z tej listy. I podziel się postem ze znajomymi – niech też mają lepsze związki.

photos by: & ,
  • Komentarze

    komentarzy

  • 4 odpowiedzi na “Ile zajmuje dbanie o związek? Minutę dziennie.”

    1. The Idea Box pisze:

      Kwintesencja naszego podejścia! W następnym kalendarzu miłosnym, które projektujemy na dany miesiąc, koniecznie musimy umieścić zalecenie “powiedz coś dobrego o jego rodzicach”! Takie proste, takie skuteczne, a nie wpadłyśmy na to! :) Dzięki za inspirację :)

    2. Ostatnio dodałam post przygotowany z The Idea Box – randka filmowa. Dziewczyny stworzyły przepiękne grafiki, które służyły do urozmaicenia nieco takiej typowej randki; ja zrobiłam dzięki temu minirandkę w domu, a gadżety były ciekawym dodatkiem. Na blogu pojawiła się masa komentarzy, że większości wystarczy wino, mąż i koc, a do kina nie chadzają. Tylko jedna czytelniczka napisała: “Nie pamiętam kiedy byłam z mężem na randce… rozleniwiliśmy się bardzo, a to zabójcze dla związku.” I wydaje mi się, że własnie chodzi o te małe rzeczy. Żeby się starać dla drugiej osoby. Przecież ja nie każę nikomu przygotowywać sypialni jak na bal tylko po to, żeby obejrzeć we dwoje film! Chodzi tylko o to, żeby rutyna nie doprowadziła do zabicia tych wspólnych chwil, które kiedyś dawały dreszczyk emocji 😉 Czy to tak wiele zrobić coś dla drugiej osoby, żeby ją zaskoczyć, zainspirować, pokazać, że stara się właśnie dla niej?

    3. […] dwóch pomysłów umieszczonych w listopadowych kalendarzach jest artykuł Zapas Czasu pt. „Ile zajmuje dbanie o związek”. Planner jest do pobrania za free w czterech różnych […]

    4. Witam serdecznie Jest w tym artykule coś bardzo konkretnego. Dobrze, że wyskoczyła mi ta strona

    Dodaj komentarz