Opublikowano: 22 marca 2013 o 07:43

Świąteczne porządki krok po kroku

RCSweeper - 7

Wiosny co prawda nie widać, ale zbliżają się święta. Okres przedświąteczny (szczególnie przed Wielkanocą – pewnie ze względu na ogólne wiosenne poruszenie) kojarzy mi się ze sprzątaniem i gotowaniem. Co do zasady – nie lubię sprzątać. Ale wiosenno-świąteczne porządki mają w sobie coś, co powoduje że czekam na nie… no może nie z niecierpliwością – nie przesadzajmy – ale jednak czekam.

Odkąd zaczęłam pracować, skończyły się czasy kiedy miałam wolne od czwartku i mogłam się spokojnie oddawać pracom domowym. Od kilku lat muszę je wkomponowywać w swój tygodniowy “rozkład jazdy”. Dziś będzie właśnie o tym, jak można zarządzać porządkami. Faceci. Proszę nie odchodzić od komputera. Was dotyczy to tak samo.

Pierwsza sprawa, to zdecydować ile czasu możemy/chcemy na porządki poświęcić. Czy bierzemy np: jeden dzień urlopu i sprzątamy od rana do nocy? Czy staramy się każdego dnia poświęcić chwilę, żeby pod koniec tygodnia było czysto. Obie strategie są dobre. Ta druga będzie nieco trudniejsza do zaplanowania, ale na pewno nie mniej skuteczna.

Poniżej sposób na zaplanowanie sprzątania w kilku krokach:

1. Przejdź się po domu z kartką i zdecyduj, co jest do zrobienia. Myjemy okna, czy dajemy spokój? Sprzątamy wszystkie szafki czy tylko te w kuchni? Zrób listę rzeczy do zrobienia w poszczególnych pomieszczeniach. Zamiast: “posprzątaj sypialnię”, napisz: “zmień pościel”, “odkurz łóżko”, “wytrzyj kurz w szafie i na szafie” itd. Wszystko po to, żeby mieć jak najbardziej konkretne zadania. Łatwiej będzie się za nie zabrać.

2. Przejrzyj listę i zdecyduj, co jest absolutnym priorytetem, a co może zaczekać na “letnie porządki”.  W końcu czas mamy ograniczony. Kiedy już poukładasz zadania według ważności, zaplanuj kiedy i co zrobisz. Część porządków lepiej robić w dziennym świetle, innym zupełnie nie przeszkadza, że jest już ciemno.

3. Jeśli nie mieszkasz sam/sama, to sprzątaniem nie tylko można, ale nawet trzeba się podzielić. Nie będę tu się rozpisywać o sprawiedliwym podziale między kobiety, a mężczyzn. Dość, że jak się ma taką dość szczegółową listę, to łatwiej zaplanować kto i co zrobi. Oczywiście włączamy też młodszych domowników. All hands on deck.

4. Nie zostaje nic innego jak wpisać sobie do kalendarza czy na listę to do’s poszczególne zadania i rozpocząć ich realizację.

Żeby dać i Wam i sobie trochę więcej motywacji, przypominam dwie niewątpliwe korzyści ze sprzątania:

– pozwala spalić kalorie – serio. Na przykład pół godziny odkurzania, to ok. 100 kcal.

– odpręża. Nic tak nie relaksuje po dniu pracy (umysłowej :-)) jak trochę sprzątania. Nie dość, że wysiłek, to jeszcze pożyteczny.

Dobra. Moja lista rzeczy do sprzątania powoli się zapełnia. Od soboty zaczynam realizację. A jak Wy organizujecie sobie większe porządki?

photo by: