Świąteczny karp

Czy na polskiej Wigilii naprawdę serwuje się aż dwanaście potraw? Niektórzy faktycznie mają takie ambicje. I da się to zrobić, nawet bez większego wysiłku. Tylko po co? Zdecydowanie lepiej przygotować kilka smakowitych potraw. Takich, które zaspokoją potrzeby naszej rodziny i zaproszonych gości. Delikatne, rozpływające się w ustach pierogi z kapustą i grzybami, aromatyczny, czerwony barszczyk, pyszne uszka, i idealnie przyrządzona ryba w zupełności wystarczą, aby nasze święta były udane, a podniebienia domowników piały z zachwytu.

Tradycyjnie już w polskich domach na Wigilię serwuje się karpia. Nie każdy oczywiście przepada za jego charakterystycznym zapachem oraz tekstura mięsa. Ale dobrze przygotowany karp może być naprawdę wspaniałym daniem. Najważniejsze, aby opanować niełatwą sztukę filetowania ryby. Bo przecież karp koniecznie musi być żywy. To oczywiście nie prawda. Jeśli nie czujemy się na siłach i nie chcemy urządzać w naszym domu rzezi w dzień przed Bożym Narodzeniem, jest bardzo proste rozwiązanie. Kupmy rybę już wyfiletowaną. Będzie nieco droższa, ale znacznie łatwiejsza w przygotowaniu.

A jak usmażyć karpia, aby był idealnie wypieczony w środku i chrupiący na zewnątrz. To może po kolei. Filety z karpia należy najpierw bardzo dokładnie umyć, a nawet wyszorować ostrą gąbką lub szczoteczką. Pozbywamy się w ten sposób nadmiaru śluzu. Potem dobrze jest przez jakiś czas moczyć rybę w lodowatej wodzie, zmieniając ja co godzinę. Świeża ryba raczej nie powinna mieć „mulastego” zapachu, ale poprzez wymoczenie pozbywamy się go na dobre. Teraz pora na macerowanie. Nie warto omijać tego kroku, gdyż macerowanie sprawia, że karp jest bardziej kruchy i aromatyczny. Rybę wrzucamy do szklanej miski, oprószamy delikatnie solą, pieprzem i szczyptą wegety. Warto też posiekać mała cebulkę i obłożyć nią filety, aby karp był jeszcze bardziej aromatyczny.

Tak przygotowaną rybę szczelnie owijamy folią i wkładamy na cała noc do lodówki. Przez ten czas ryba skruszeje, a smaki się przegryza. Zanim przystąpimy do smażenia trzeba filety porządnie osuszyć. Najlepiej zrobić to za pomocą ręczników papierowych. Jeśli ryba będzie zbyt wilgotna może bardzo pryskać na patelni. Lepiej tego uniknąć. Osuszone filety panierujemy w bułce tartej i smażymy partiami na rozgrzanym oleju. Najwłaściwszym wyjściem jest obróbka w głębokim oleju, ponieważ wtedy mamy pewność, że ryba usmaży się w całości. Jeśli filety są dość grube i kilka minut smażenia nie wystarczy, aby straciły surowość w środku, można je jeszcze potrzymać w gorącym piekarniku przez ok. 15 min. Każdorazowo po wyciągnięciu z oleju warto odsączyć nadmiar tłuszczu na pergaminie lub ręczniku. Ryba bardzo chłonie olej, więc w ten sposób pozbędziemy się jego nadmiaru choć częściowo.

Karpia najlepiej serwować zaraz po usmażeniu, wówczas jest najsmaczniejszy. Ale sprawdzi się również w wersji odgrzewanej, jeśli zostaną nam jakieś resztki na kolejny dzień. Najlepiej wówczas odgrzać filety w piekarniku. Ponownie smażenie jest zdecydowanie niewskazane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *